Jest to stan spokojnego serca, które czeka na to, co jest mu miłe. Jeśli środki, dzięki którym ma przyjść to, na co serce czeka, są nieobecne, wówczas głupota i szaleństwo byłyby akuratnym opisem jego stanu. Z drugiej strony, jeśli to, czego ono oczekuje jest pewne, wówczas nawet pewna nadzieja nie jest odpowiednim terminem, aby opisać jego stan, bo nie możemy powiedzieć: "Życzyłbym sobie, żeby słońce wzeszło o wschodzie", ale możemy powiedzieć: "Życzyłbym sobie, aby padał deszcz."

  Ci, którzy badają serca, nauczają, że ten świat jest jak ziemia, która jest uprawiana dla tego, co wyda w przyszłym życiu, że serce jest jak ziemia, wiara jest jak ziarno, a akty posłuszeństwa są spulchnieniem gleby i plewieniem jej przygotowując ją na zasadzanie jak również przekopywaniem kanałów irygacyjnych, aby dostarczyć jej wody.

  Serce, które jest zakochane w tym świecie jest jak niewydajna gleba, z której nie kiełkuje ziarno. Dzień Zmartwychwstania jest jak dzień żniw i nikt nie skosi tego, czego nie zasiał. Żadne ziarno, oprócz ziarna wiary, nie może wyrosnąć, a wiara rzadko przynosi owoce, jeśli serce jest przegnite i pozbawione moralności.

  W ten sam sposób w jaki ziarno nie wyrasta z nieurodzajnej ziemi, nadzieja sługi na przebaczenie Boga może być porównana do nadziei rolnika:

  Jeśli ktoś poszukuje płodnej gleby, zasiewa ją dobrym, zdrowym ziarnem, dostarcza jej tego, czego potrzebuje, i kiedy tego potrzebuje, wyrywa plewy i cokolwiek innego, co może przeszkodzić, czy zrujnować wzrost plonu, a potem siada oczekując błogosławieństwa od Boga, w formie Jego powstrzymywania złej pogody czy szkodników z daleka od sadzonek, aż urosną i dojrzeją, wówczas, jego oczekiwanie może być nazwane nadzieją.

  Aczkolwiek, jeśli zasiał on ziarno w twardej, bezpłodnej ziemi, która jest za wysoko od poziomu wody i nie robi on niczego w trosce o zasiew, a potem czeka na żniwa, wówczas, jego oczekiwanie może być tylko nazwane szaleństwem i głupotą, a nie nadzieją.

 Termin nadzieja odnosi się więc tylko do oczekiwania z pragnieniem i tęsknotą, aby coś się stało, po tym, jak wszystkie środki i.e. wszystkie te środki, które są w zasięgu siły i wyboru sługi, potrzebne do osiągniecia danego życzenia zostały wykorzystane.

  Środki, które nie są pod kontrolą sługi, a które są pod całkowitym zasięgiem szczodrości Boga także odgrywają rolę. Bóg, On jest Wywyższony, może zatrzymać wszystkie szkodliwe fenomena i przeszkody, jeśli Sobie będzie życzył.

  Jeśli sługa sieje ziarno wiary i podlewa je posłuszeństwem i czcią Boga, i oczyszcza swoje serce ze złych elementów, a następnie oczekuje błogosławieństwa od Boga, w postaci Jego utrzymywania go w tym niezachwianym stanie aż do jego śmierci i następnie obdarzając go wspaniałym końcem i Swoim przebaczeniem, wówczas, jego oczekiwanie jest prawdziwą nadzieją na najlepsze. Bóg, Wywyższony mówi: "Zaprawdę, ci, którzy uwierzyli i którzy wyemigrowali i którzy zmagali się na drodze Boga, są tymi, którzy pokładają nadzieję w miłosierdziu Boga, a Bóg jest Przebaczający, Litościwy!" ((2:218) tł. z angielskiego)

  Oznacza to, że tacy ludzie są warci pokładania nadziei w litość Boga. Bóg nie miał zamiaru ograniczać pokładania w Niego nadziei tylko do nich, inni też mogą w Nim pokładać nadzieję, ale On ich wyróżnia jako tych ludzi, którzy jako jedyni mają nadzieję o rzeczywiście mocnym fundamencie.

 Ktoś, kogo nadzieja kieruje go do posłuszeństwa do Boga i odstrasza go od występowania przeciw Niemu, prawdziwie pokłada nadzieję; podczas gdy nadzieja, która doprowadza ludzi do próżnowania i pogrążania się w złych uczynkach, jest tylko głupotą w przebraniu.

  Powinniśmy zaznaczyć trzy kondycje, które muszą być spełnione przez tego, kto ma na coś nadzieję:

1 - uważać za drogocenne to, na co ma nadzieję;

2 - obawiać się tego utracić;

3 - zmagać się, aby uzyskać to, na co ma nadzieję.

  Jeśli nadzieja nie jest połączona z żadnym z tych warunków, to jest jedynie pobożnym życzeniem - nadzieja razem wziąwszy jest całkiem inną kwestią.

  Każdy, kto ma nadzieję, ma obawy. Kto idzie drogą, przyspiesza, gdy ma obawę, że cel, na który ma nadzieję, może mu umknąć.

  Zostało przekazane przez Abu Hurairę (raa), że Prorok (saw) rzekł:

"Ktokolwiek obawia się, że zostanie ograbiony przez wroga, wybiera się we wczesnej porze nocnej, a ktokolwiek wybiera się wcześniej, dociera do swego celu. Bądź na baczności! Skarby Boga są drogie i bezcenne. Zbudź się! Skarbem Boga jest Ogród." (Hasan, at-Tirmidhi, Sifat al-Qijjama, 7/146, sklasyfikowana jako hasan gharib; także al-Hakim, Kitab ar-Raqa'iq, 4/307)

Bóg, On jest Wywyższony i Wysławiony, mówi:

"Powiedz: 'O słudzy Moi, którzy wykroczyliście przeciwko sobie samym, nie traćcie nadziei w miłosierdzie Boga! Zaprawdę, Bóg przebacza grzechy w całości. Przecież On jest Przebaczający, Litościwy!" (39:53)

  A także:

"Zaprawdę, twój Pan jest Władcą przebaczenia dla ludzi, mimo ich niesprawiedliwości!" (13:6)

  Zostało przekazane na autorytecie Omara ibn al-Chattab (raa), że paru więźniów zostało przyprowadzonych przed Wysłannika Boga (saw). Pośród nich była kobieta, która szukała kogoś w tłumie. Kiedy znalazła dziecko pośród jeńców, wzięła je w swe ramiona ukosując je u swojej piersi i pozwalając mu z niej jeść. Następnie Wysłannik Boga (saw) rzekł: "Czy myślicie, że ta kobieta wrzuciłaby kiedykolwiek swoje dziecko w ogień?" Odpowiedzieliśmy: "Na Boga, jak długo byłoby to w jej mocy, ona nigdy nie wrzuciłaby swojego dziecka w ogień!" Potem Wysłannik Boga (saw) powiedział: "Bóg jest bardziej litościwy dla swych sług niż ta kobieta dla swego dziecka." (Al-Buchari, Kitab al-Adab, 10/426; Muslim, Kitab at-Tałba, 17/70)

  Zostało przekazane na autorytecie Abu Hurairy (raa), że słyszał jak Wysłannik Boga (saw) powiedział: "Gdy Bóg stworzył stworzenie, zarządził coś dla Siebie i przechowuje On jasne świadectwo potwierdzające to: "Zaprawdę, Moja Litość przeważa nad Moim Gniewem." (Al-Buchari, Kitab Bad' al- Łahij, 6/287; Muslim, Kitab at-Tba, 17/68)

  Zostało przekazane na autorytecie Anasa (raa), że słyszał on jak Wysłannik Boga (saw) mówił: "Bóg, On jest Wywyższony, powiedział: 'O synu Adama, jak długo będziesz Mnie wzywał i prosił, wybaczę ci to, co zrobiłeś i nie będę ci miał tego za złe. O synu Adama, nawet gdyby twe grzechy dosięgały chmur na niebie, a następnie poprosiłbyś Mnie o wybaczenie, Ja bym ci przebaczył. O synu Adama, gdybyś nawet przyszedł do Mnie z grzechami niemalże wielkości ziemi, a następnie stanąłbyś przed Moim Obliczem, bez dodawania Mi współtowarzyszy, Ja przyniósłbym ci przebaczenie niemalże tej wielkości.'" (Hasan, at-Tirmidhi, Kitab ad-Da'ah, 9/524; sklasyfikowana jako hasan gharib)

  Jahja ibn Mu'adh rzekł: "Moim zdaniem, najgorszy rodzaj samo-złudy to: gdy ktoś grzeszy nadmiernie, a potem ma nadzieję na odpust bez odczuwania żadnych wyrzutów; albo oczekiwanie przybliżenia się do Boga, Wywyższonego, bez posłuszeństwa Mu i bez czczenia Go; albo nadzieję na owoce Ogrodu po zasianiu tylko ziarna Ognia; albo pożądanie miejsca zamieszkania pośród posłusznych poprzez popełnianie złych uczynków; albo oczekiwanie nagrody za nic, co warte byłoby chwili; albo pokładanie nadziei w Bogu, On jest Wyniosły i Potężny, po przekroczeniu wszelkich granic."

  Czy łudzimy się nadzieją na zbawienie, gdy nie kroczyliśmy jego ścieżką? Statek nie popłynie po suchym ladzie.

Ibn Hibban zrelacjonował w swojej książce pt.Rałdhat al-'Uqala', str.284, że poeta Abu'l-'Atahijja powiedział: "Poszedłem odwiedzić Haruna ar-Raszida, przywódcę wiernych, a gdy mnie zobaczył spytał: 'Czy to ty jesteś Abu'l-'Atahijja, poeta? Odpowiedziałem: 'Tak.' Wtedy powiedział mi: 'Daj mi radę w kilku wersach poezji i bądź zwięzły!' Wyrecytowałem więc:

Nigdy nie odczuwajmy bezpieczeństwa przed śmiercią:

Nawet jeśli posiadamy ochronę

Naszych doradców i naszych strażników,

Wiedzmy, że strzały śmierci zawsze mierzą w naszą stronę,

Jakąkolwiek zbroję czy osłonę posiadamy.

Czy łudzimy się nadzieją na zbawienie,

Gdy nie kroczyliśmy jego ścieżką?

Statek nie popłynie po suchym lądzie.”