Widok gór ze stepów kozłowa

P i e l g r z y m   i   M i r z a

 

P i e l g r z y m

 

Tam? czy Allah postawił żcianą morze lodu?

Czy aniołom tron odlał z zamrożonej chmury?

Czy Diwy z ćwierci lądu dźwignęli te mury,

Aby gwiazd karawanę nie puszczać ze wschodu?

 

Na szczycie jaka łuna! pożar Carogrodu!

Czy Allah, gdy noc chylat rozciągnęła bury,

Dla żwiatów żeglujących po morzu natury

Tę latarnię zawiesił żród niebios obwodu?

 

M i r z a

 

Tam? - Byłem; zima siedzi, tam dzioby potoków

I gardła rzek widziałem pijące z jej gniazda.

Tchnąłem, z ust mych żnieg leciał; pomykałem kroków,

 

Gdzie orły dróg nie wiedzą, kończy się chmur jazda,

Minąłem grom drzemiący w kolebce z obłoków,

Aż tam, gdzie nad mój turban była tylko gwiazda.

To Czatyrdah!